DARMOWA WYSYŁKA I ZWROT DLA ZAREJESTROWANYCH KLIENTÓW 

HARMONIJNY DIALOG MODY I SZTUKI.

Korespondowanie ze sobą różnych dziedzin sztuki to zjawisko dosłownie "stare jak świat". Bez wzajemnych inspiracji, przenikających się dyscyplin, tematów dzieł, czy choćby dyskutujących między sobą artystów, dzieje sztuki zapewne stanęłyby w miejscu i nadal - jeśli w ogóle byśmy tworzyli, możliwe byłoby to pewnie tylko w oparciu o narzucone z góry kanony. To właśnie dzięki przenikaniu się różnych światów, możliwa jest całkowita wolność tworzenia.

Napisano na ten temat już wiele rozpraw i pewnie jeszcze wiele powstanie. Ale tutaj zajmiemy się tylko wycinkiem, tematem, który oczywiście jest nam najbliższy i jest naszą ukochaną platformą działań. Mianowicie - wspaniałą relacją - sztuka vs. moda. Przyjmijmy na potrzeby tego tekstu to rozdzielenie. Bo przecież tak naprawdę trudno mody sztuką nie nazywać. Ale na ten moment potrzebujemy go, by pokazać wpływy szeroko pojętych sztuk plastycznych na twórczość projektantów.

Ikoniczny McQueen 

Jednym z najsłynniejszych przykładów na zgodny mariaż sztuk plastycznych z modą, jest legendarny już pokaz Alexandra McQueena, gdzie na rozkloszowanej białej sukience, dwa roboty tworzą abstrakcyjne wzory. Widzowie na pokazie stali się naocznymi świadkami powstawania dzieła sztuki. Projekt został dopełniony o barwne elementy, które McQueen zaczerpnął bezpośrednio z malarstwa Jacksona Pollocka. Na pokazie - “action painting”, którego malarz był przedstawicielem został odtworzony na żywo. Do dziś kadry z tego pokazu, który stał się de facto performansem - wracają jako jedne z najsłynniejszych w historii mody. 

Dosłowne przeniesienie

Yves Saint Laurent w 1965 roku, natchniony neoplastycznym dorobkiem Pieta Mondriana, zaprojektował sukienkę, na którą przeniósł słynne geometryczne wzory malarza. Sukienka oszczędna w formie, genialnie korespondowała z paskami przeniesionymi ze słynnej serii artysty. Kompozycja w czerwieni, żółci, błękicie i czerni Mondriana zyskała nowy wymiar. 

Surrealistyczne detale 

Salvador Dali to artysta, którego nikomu przedstawiać nie trzeba. Tak charakterystycznych postaci w historii sztuki, będących totalnie uosobieniem swojej twórczości i które istnieją 

w powszechnej popkulturowej świadomości - znamy tak naprawdę niewiele. Salvador Dali i Elza Schiaparelli stworzyli wspólnie kapelusz but i sukienkę-homar. Ta sukienka właśnie wróciła na wybieg w 2017 roku, przy okazji prezentacji kolekcji Schiaparelli na wiosnę i lato.

Nie tylko puszka z zupą Campbell.

Pop Art od lat inspiruje projektantów, dając bardzo dużą wolność interpretacji. Do dziś formy, które powstawały w latach 60 nie tracą na aktualności i potrafią stać się inspiracją dla artystów tworzących w bardzo różnych stylach. Pop Art inspiruje dosłownie, ale też pośrednio - użyczając kolorów, czy najsłynniejszego motywu zwielokrotnienia obrazów, który we wzornictwie odnajduje bezpośrednie zastosowanie.

W bardzo dosłowny sposób, inspiracje twórczością Warhola potraktował Gianni Versace na początku lat 90. Stworzył on sukienkę, której głównym motywem jest portret Marylin Monroe i Jamesa Dean'a stworzone oczywiście przez Warhola i będące jednymi ze słynniejszych przykładów sztuki współczesnej. Ten sam motyw w Domu Mody Versace pojawił się ponownie w 2018 roku. 

W kolekcji Niumi X Daria Ładocha wpływy popartu były bardzo wyraźne. Utorowały kierunek prezentacji kolekcji, myślenia o sesji zdjęciowej i komunikacji. Kolory, które tworzą tę kolekcję są czystym skojarzeniem z energetycznym popartowym, lekko komiksowym stylem. 

Na premierze kolekcji nasze projekty potraktowałyśmy jak galeryjne eksponaty. Minimalizm prezentacji zrównoważył wibrującą moc kolorów, ozdobnych lampasów i zdecydowanych fasonów. Czerpanie z dorobku Pop-Artu daje nam wolność wyrazu, ogrom inspiracji z jednoczesną możliwością przedstawienia kolekcji w nowoczesny i intrygujący sposób.

Komentarze (0)

Brak komentarzy w tym momencie.